Anegodoty

Josif Władimirow


Administrator galerii

Josif Władimirow wykształcony malarz ikon, zajmujący stanowisko ikonopiśca kremlowskiej Orużennej Pałaty, twórca ikon soboru Michała Archanioła w Moskwie jest autorem traktatu „Posłanie pewnego izografa Josifa do carskiego izografa i najmądrzejszego żywopiśca Simona Fiodorowicza”, w którym zawarł krytykę malarstwa niestarannego, taniego, tandetnego. W traktacie tym nie przebiera w słowach:

   „Pewne bezeceństwo pochodzi od niekunsztownych i bezwstydnych ikonopiśców. Wiele nieprawdy i bredni znalazło się na ikonach. Niepięknie pisane i niegodne są one wzroku Chrześcijanina. I tak w szacownej i wysokiej sztuce zamiast mądrości bierze się szaleństwo i oszustwo, takiego bezeceństwa nie ma nawet u garbarskich rzemieślników, nie tylko u jubilerów czy w innych czcigodnych sztukach nie napotkasz takich haniebnych uchybień, o których wstyd tu pisać ze szczegółami...

   Przez lekceważenie mądrych, czy też niedopatrzenie nadzorców i niestaranność duchownych, dopuszczono, aby zarządzali taką sztuką prostacy i nieucy, aby samowolnie bez podlinnika niekunsztownie mazali brzydkie i nieprawdziwe ikony. Nie dla prostackiego ich pisania i nie dla handlu hurtowego Bóg usankcjonował wyobrażenie ikon świętych...

   Na tę zacną i przerozumną sztukę ikonową zniewaga i upokorzenie od nieuków pochodzi z takiego oto powodu: wszędzie po wsiach i po siołach hurtownicy i dostawcy (handlarze drewnem) koszami taszczą ikony haniebnie napisane. Niektóre niepodobne były do ludzkich obrazów, ale do dzikich ludzi obliczami podobizny były namazane.

   Co jest bardziej bezacne od lichoty tej ikon tych niż to, ze hurtownik od hurtownika odkupuje je jak zwykłe szczapy po sto i po tysiąc w stosach. Szujanie i Chołujanie, Paleszanie na jarmarkach je sprzedają. I takie ikony rozwożone są po odległych wsiach i sprzedawane na sztuki za jajko lub cebulę...

   Rozmnożyli się przez pobłażanie mazacze szaleni. Nastawiali lichoty nie tylko w jarmarcznych namiotach i domach prostaków, ale także cerkwie napełnili lichymi pisaniami.

   Zaś nieprawdziwych obecnie ikon na bazarze za jedną monetę wiele znajdziesz nabazgranych. I te są i tanie, że czasem garnki droższe od ikon kupisz.”

Bardzo gorąco polecam „Posłanie pewnego izografa Josifa do carskiego izografa i najmądrzejszego żywopiśca Simona Fiodorowicza” w tłumaczeniu Agnieszki Pospiszil. Książka ta jest dostępna w kilku księgarniach internetowych i z zamówieniem jej nie ma problemu, a zapewne można też kupić ją w zasobniejszych ksiegarniach. Warto – problem tandety i tanizny nie dotyczy jedynie naszych czasów, a spojrzenie na ten problem XVII-wiecznego artysty jest nie tylko zabawne, ale uczy nas ponadczasowych prawd o słabościach ludzkiego charakteru.


powrót
Portal działa w oparciu o następujące technologie: php - SQLite - ADOdb - STE • Realizacja: Anna Wrochna • Kontakt: redakcja-MAŁPA-galeriamalarstwa.pl •